czwartek, 14 kwietnia 2022

[Iglica] Czy wieloryby parkują w Iglicy?

Sesja online rozegrana 29 października 2021 r.


Miałem przyjemność kolejny raz wystąpić na nagrywanej sesji Iglicy z kilkoma fajnymi postaciami. Tak jak poprzednio, prowadził Rudy, a w drużynie znalazł się Guślarz (Dzicy Magicy z Piwnicy), Marek (Rzucaj Nie Gadaj!), Michał (Pazurem Spisane) oraz ja. Sesja była swoistym dopełnieniem historii opowiedzianej na Kanale Termosa.


Wystąpili: 

Quincy - Azuryta z ochroniarzem (G.)

Quenthel - Rycerz z ciągotami do alkoholu i komplikowania spraw (M.)

Vikhir - Rycerz, także miłośnik trunków (M.)

Quarryne - Rewolucjonista z trudnościami (K.)


Drużyna zebrała się w domu Drika, gdzie została wprowadzona w szczegóły kolejnej misji. Trochę tego było: należało wykraść Kruki, a następnie przelecieć nimi na Wieloryba transportującego ważnych aelfirów. Tam, z podwieszonej gondoli, spiskowcy mieli porwać trójkę ochranianych aelfirów, wydostać się z latającego Wieloryba, dotrzeć ponownie na Krukach do Iglicy i skryć w kanałach.

Kruki przetrzymywane były w Podniebnych Dokach, pilnowała ich grupa znudzonych ludzi i gnolli grających w karty. Quincy postanowił ich zająć i dołączył do gry, a tymczasem Vikhir podkradł się do klatek, pootwierał je i zaczął wypuszczać ptaszyska. To jednak zaalarmowało strażników i sprawy się skomplikowały. Wówczas Quenthel próbował podstępem zmylić przeciwników: wdał się z Vikhirem w udawaną bójkę, ale to niekoniecznie ułatwiło sprawę. Tymczasem Quincy i Quarryne wycofali się w umówione miejsce, gdzie czekali na przepychających się towarzyszy.

Następnie wszyscy polecieli i wylądowali na Wielorybie. Ochroniarz Quincy’ego został w pobliżu głowy stworzenia, by w odpowiednim momencie wbić w nią magiczne ostrze. Tymczasem reszta zeszła na gondolę. Quenthel już wtedy zaczął myśleć o przecięciu pasów podtrzymujących gondolę. Quarryne i Vikhir włazem dostali się do kuchni i spacyfikowali znajdujące się tam drowy. Rewolucjonista przebrał się w kelnerskie ciuchy i ruszył na szybki zwiad w celu znalezienia dodatkowych kompletów ubrań dla służby. Blefem udało mu się uporać z podejrzliwym starym drowem. Dzięki temu takżę Vikhir mógł się przebrać.

Następnie Quincy i Vikhir udali się do ustalonego przedziału nr 6, gdzie znajdowały się cele. Quenthel czekał na dachu gondoli i wkrótce zaczął przecinać liny, co wcale nie było umówione. W przedziale rozpętała się walka, którą ostatecznie zakończył Quarryne zabijając drugiego ochroniarza. Celami okazały się być… aelfirskie dzieci. Nie było zbyt wiele czasu do namysłu. Przecięte liny spowodowały, że gondola zaczynała powoli odpadać od Wieloryba. Ochroniarz wbił ostrze w jego głowę, a w konsekwencji stworzenie zaczęło lecieć w stronę Iglicy. 

Quincy, Vikhir i Quarryne zabrali cele i wyskoczyli przez okno prosto w ciemność. Tam zostali pochwyceni przez krążące Kruki. Quenthel także skoczył i w ten sposób, wszyscy poza ochroniarzem, zostali sprowadzni do Iglicy, gdzie po krótkim pościgu udało im się umknąć i dostarczyć dzieci w umówione miejsce. Wieloryb natomiast runął wprost w Iglicę.


Krótka, fajna sesja. Było sporo komicznych sytuacji, Quenthel swoimi pomysłami komplikował akcję, co naprawdę ubogaciło sesję. Ruch oporu sprawiał wrażenie dość niekompetentnego, ale wszyscy zrzucili to na „braki kadrowe”. Jestem bardzo zadowolony. Cieszę się, że miałem znów okazję do gry. Tymczasem pozostaje czekać na polskie wydanie Iglicy!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz