Finał ceremonii gempukku! Zostały ostatnie sprawy do rozstrzygnięcia. Tym razem nie było już konfliktów, a czysta rywalizacja i emocje przy finałowym pojedynku.
Wystąpili:
Hida Shizuru - bushi z Klanu Kraba.
Ikoma Yushin - bushi z Klanu Lwa.
Yogo Kaze - shugenja z Klanu Skorpiona.
W drugiej połowie dnia uczestnicy konkursu mieli popisać się umiejętnością odprawiania ceremonii parzenia herbaty. Każdy z nich robił to indywidualnie przed samą Kitsuki Yukimi - obecnej Topazowej Championki, która wkrótce miała przekazać ten tytuł nowej osobie.
W wolnym czasie Ikoma Yushin obserwował Kitsuki Yukimi, by znaleźć sposób, jak najlepiej przed nią wypaść - w tym celu poddał się medytacji i ostatecznie znalazł sposób (mechanicznie dzięki medytacji i odpowiedniemu wykorzystaniu „oportunitek” obniżył poziom trudności kolejnego testu opartego na innym niż Pustka kręgu). Yogo Kaze natomiast motywowała Fujiego-no-Kanporo, by nie rezygnował z walki o zwycięstwo. Choć nie udało jej się rozpalić go w całości, na pewno nie zamierzał się poddawać. Hida Shizuru natomiast, pamiętając o jadeitowej figurce w rękach Shiby, zaczęła na niego „polować”, krążyć wokół niego i obserwować. Shiba to wyczuł i wycofał się do swojej kwatery w gospodzie.
Hida poszła za nim i skonfrontowała się w jego pokoju - padły sugestie, by po prostu jakoś rozstrzygnąć, komu przypadną obie figurki. Shiba niemal dał się przekonać, żeby odbyli potajemny pojedynek, ale ryzyko wtopy było zbyt duże. Poza tym, trzymając się zasady „do pierwszego trafienia”, Hida nie miała raczej szans. Ostatecznie kwestia jadeitowych figurek smoków została nierozwiązana - żadna drużyna nie zdobyła dodatkowych punktów.
Wszyscy po kolei występowali przed Kitsuki Yukimi. Niektórym poszło wybitnie (Kitsuki Riku, Ikoma Yushin), niektórym całkiem poprawnie (Yogo Kaze, Fuji-no-Kanporo) lub tak sobie. Innym ceremonia parzenia herbaty była raczej zupełnie obca (Moto Batbayar, Hida Shizuru). Tutaj jednak rozstrzygnęła się jedna zasadnicza sprawa: ponieważ Fuji-no-Kanporo nie skrewił ceremonii parzenia herbaty, nie dał się wyprzedzić Mirumoto Takashiemu (wykonywałem testy za nieobecnego Gracza). Oznaczało to, że do wielkiego finału, czyli pojedynku (na bokeny, do pierwszego trafienia) przystąpić nazajutrz mieli Ikoma Yushim i Fuji-no-Kanporo (a już nastawiałem się na pojedynek w Drużynie!).
Pojedynkowi przyglądali się wszyscy. Dla nas, na poziomie meta, była to przede wszystkim okazja do przećwiczenia zasad pojedynków - ja musiałem go je sobie przypomnieć, a Graczki dopiero ją poznawały, więc to one odpowiadały za decyzje Fujiego-no-Kanporo. I były tutaj emocje: Fuji, kosztem stresu, zaatakował pierwszy i mało brakowało, dosłownie o włos minął Ikomę (Gracz wystarczająco zniwelował wartość trafienia krytycznego). Wówczas to Ikoma odpowiedział ciosem i trafił, choć też blisko było uniku. Fuji był jednak w gorszej sytuacji i wkrótce i tak nie wytrzymałby psychicznie, młody samuraj z Klanu Lwa dostałby kolejną szansę na zakończenie pojedynku.
Tym samym tytuł Topazowego Championa zyskał Ikoma Yushin.
Poprosiłem Graczy, by wskazali, kto ceremonialnie przekazywał im daisho, co miało symbolizować wejście w stan dorosłości. Hida Shizuru dostała broń od ojca, Yogo Kaze od siostry, a Ikoma Yushin od syna swojego pana, któremu w przyszłości ma służyć.
Ikoma Yushin przekazał jeszcze Kakicie Riku haiku zawinięte w papierowego żurawia - był to moment swoistego pojednania, wyraz szacunku i zagrzebania negatywnej rywalizacji z ostatnich dni.
Bohaterowie zdecydowali się skorzystać z prawa Drogi Fal, czyli rocznego odroczenia służby na rzecz swobodnej podróży po Rokuganie - młodzi samuraje postanowili najpierw poznać trochę świata i ludzi.
Gdzie poprowadzi ich los?