czwartek, 27 lutego 2025

[L5K] Siła poezji

 Sesja online rozegrana 9 kwietnia 2024 r.

W końcu, po prawie dwóch miesiącach przerwy, udało nam się kontynuować przygodę. Nie spieszymy się, ale ta przerwa była odczuwalna. Brakowało mi Rokuganu. 


Wystąpili:

Hida Shizuru - bushi z Klanu Kraba.

Mirumoto Takashi - bushi z Klanu Smoka.

Ikoma Yushin - bushi z Klanu Lwa.


Wydarzenia na tej sesji były bezpośrednią kontynuacją tego, co wydarzyło się poprzednio. Ponieważ Bohaterowie upolowali wielką, tłustą lochę, szkoda było marnować to mięso. Zorganizowano zatem wielką ucztę z ogniskiem - działo się to nieopodal karczmy, toteż jej obsługa zajmowała się dbaniem o gości. Miejscowi również mieli prawo skorzystać z okazji i nieopodal przygotowano stoły dla prostaczków.

Cała sesja rozegrała się praktycznie przy ognisku. 

Przede wszystkim widać było narastające emocje. Kakita Riku i Fuji-no-Kanporo siedzieli po obu stronach ogniska i widać było, że samurai-ko Klanu Żurawia gardzi przedstawicielem pomniejszego klanu. Hida Shizuru wykorzystała ten moment wzburzenia i osamotnienia Modliszki i dosiadła się do niego. Było to dość zrozumiałe ze względu na sytuację polityczną Rokuganu, dramatyczną sytuację Klanu Kraba i wspólne korzenie Krabów z Modliszkami. Zdawało się, że zarysowuje się tam nić porozumienia.

Tymczasem Mirumoto Takashi dosiadł się do Kakity Riku. Dziewczyna była zestresowana i smutna, trudno jej było ukryć uczucia. Smok zdawał się rozumieć i współczuć jej, bo oczekiwania jakie jej postawiono były faktycznie ogromne. Była prymuską, uczennicą Kakity Toshimoko, a znajdowała się na ostatniej pozycji w rankingu. Była to fajna dyskusja pełna przenośni i tego, jak oba Klany podchodzą do kwestii idealnego cięcia.

Tymczasem Ikoma Yushin pielęgnował w sobie rywalizacyjnego ducha (dotychczas chyba dość dobrze skrywanego) i wątpiąc w prawdziwe umiejętności Kakity Riku, skomponował i wygłosił przy ognisku haiku. Było ładne, dobre warsztatowo, a do tego niosło skrytą wiadomość uderzającą właśnie w Kakitę Riku. Ona to zrozumiała. Inni wokół ogniska - nie. Emocje mocno uderzyły jej do głowy. Dziewczyna była w potrzasku - według zasad była Compromised i zdecydowałem się na Unmasking. Zaatakowała bardzo niegrzecznie Fujiego-no-Kanporo i w wyniku manipulacji (podsycania Ikomy) dwoje młodych samurajów zdecydowało się pojedynkować.

Wzburzony Fuji-no-Kanporo ruszył w ciemności nad rzekę. Kakita Riku wróciła do karczmy najpierw się przebrać - udała się tam z Mirumoto, który niechcący dostrzegł ją w chwili zmiany ubrań na bardziej odpowiednie do walki. Hida Shizuru ruszyła za Modliszką, wkrótce dołączył również Ikoma. Ale co najważniejsze, służka z karczmy, widząc znikającego Fujiego w ciemności, również ruszyła za nim. Wówczas okazało się, że była to cały czas Bayushi Himari, opiekunka konkurencyjnej drużyny.

Fuji-no-Kanporo wyzywał i atakował z wściekłością powietrze, gdy z wody wyłoniła się postać. Był to Daidoji Osuke, opiekun Bohaterów, który tylko czekał na ten moment. Chwycił Modliszkę za szyję i przystawił mu tanto do brzucha. Wysyczał, że dwa lata wcześniej - gdy w Rokugan uderzyło wielkie tsunami - załoga statku Kanporo mogła uratować dzieci uwięzione na skałach, ale tego nie zrobiła. Daidoji Osuke stracił wtedy syna, a jego gra, cała ceremonia gempukku była po to, by dopaść Fujiego-no-Kanporo. Ikoma Yushin i Bayushi Himari próbowali przemówić samurajowi do rozsądku, by dał Modliszce żyć. Samurai-ko z Klanu Skorpiona powiedziała ponadto, że Modliszka musi przeżyć, bo taki jest interes Rokuganu.

Zakończyliśmy sesję w chwili, gdy Daidoji Osuke zaciska zęby, trzymając w powietrzu za szyję Fujiego-no-Kanporo. Jaką podejmie decyzję?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz