Gatunkowa kontynuacja „wydarzeń” z poprzedniej sesji - podobno dobrze wpisywała się w oczekiwania Graczy. Innymi słowy, całe spotkanie dotyczyło wyłącznie jednej rozmowy przy stole. Zapis nieco skrótowy ze względu na mocno gadaną sesję i przez fakt, że spisuję ją ponad tydzień po fakcie.
Wystąpili:
Handar - pilot z Miry;
Dara - humanid Xingheri z Lubau;
Mona - mechanik z Zalos.
Bohaterowie poprzednio poprosili o spotkanie swojego patrona, Drefusola Amadiego. Dwa dni później udali się do najbardziej ekskluzywnej restauracji w czubeczku samej Iglicy Coriolisa: Alkamaar. Była to okazja, żeby opowiedzieć sobie parę nowych detali o wspaniałej stacji Coriolis.
Całe spotkanie miało kilka wątków. Gracze starali się nie odkrywać wszystkich kart, dopiero po czasie decydowali się wyjawiać informacje, które wstępnie uznawali za warte zachowania w tajemnicy.
Po pierwsze, rozmowa dotyczyła pobytu na Lubau. Drefusol Amadi był szczęśliwy, że Hamdi Iqbal został uratowany - był to wszak jeden z najbardziej dochodowych zasobów Niezależnych Wiadomości, których patron Bohaterów był właścicielem. Bohaterowie rozliczyli się za wykonanie zadania. Przy okazji wyszło także, że Drefusol Amadi wcale się z nimi nie kontaktował. Dopiero po czasie zorientowali się, że zostali oszukani przez Łazarza II, który podszywał się pod ich patrona. Jak, dlaczego i skąd o nim wiedział - trudno było ustalić. Nie mniej Łazarz dawał im wcześniej parę sygnałów, że o ile ich obecności nie dało się z całą pewnością przewidzieć, to jako element nieoczekiwany udało się ich wprowadzić do wielkiego matematycznego wzoru.
Bohaterowie następnie opowiedzieli o swoim zleceniu „deratyzacyjnym” i o spotkaniu syna gubernatora Coriolisa. Drefusol zapewnił, że nie będzie na razie robił z tego newsa. Bohaterowie poprosili o zorganizowanie spotkania z samym gubernatorem.
Następnie wyjawili w końcu, że spotkali jeszcze dziewczynę, Marisę. Drefusol obiecał, że zleci swoim analitykom i researcherom zbadanie tematu, by zebrać na jej temat trochę więcej informacji. Jakiś czas po spotkaniu te informacje spłynęły.
***
Zebrane i ujednolicone informacje na temat Marisy:
Imię: Marisa
Nazwisko: Vihed, Be Hiv, ??? najczęściej wzmiankowana w tajnych przekazach Pariasów jako Cadaramā Rahita
Miejsce urodzenia: Katedra Lewiatan
Matka: Zaahirah, pomoc pokładowa, prawdopodobnie niewolnica
Ojciec: nieznany, analizy genetyczne nie wskazały na żadnego z zarejestrowanych członków załogi.
Prawdopodobnie całe swoje dzieciństwo spędziła w dolnym pokładzie Lewiatana, w izolacji - nie zna Horyzontu, nazwy poszczególnych systemów planetarnych czy samego Coriolisa to dla niej nowość.
Powód powstania tatuażu na plecach jest niejasny.
Autor tatuażu: nieznany. Potencjalnie matka lub inna osoba przebywająca w tamtym otoczeniu, o której Marisa nie wspomina. Kunszt i precyzja tatuażu wskazują na mistrzowską robotę.
15-16 cykli temu Lewiatan uległ chwilowemu całościowemu wyłączeniu. Wszystkie mechanizmy na okręcie padły.
2 cykle temu Lewiatan ponownie uległ podobnej awarii.
Od tamtego momentu wydaje się, że Zakon Pariasów delegował szereg misji poszukiwawczych - ich cel pozostaje oficjalnie nieznany. Najczęściej przybierają formę misji dyplomatycznych, ale zdarzają się też misje handlowe. Pariasi zaczynają zlecać poszukiwania łowcom nagród spoza układu Zalos.
Informacje na temat ojca:
Marisa w trakcie różnych przesłuchań wspomina o ojcu - twierdzi, że jest w pobliżu, i że dotrzymuje jej towarzystwa.
Urojona obecność - jak wskazują badania - wpływa na nią kojąco.
Nigdy nie udowodniła materialnej obecności ojca. Nie wyjawiła jego imienia, chyba, że jego imię to Ojciec.
Przybycie na stację Coriolis:
Brak Marisy w oficjalnych meldunkach - data przybycia na Coriolis nieznana; prawdopodobnie została przemycona.
Wprowadzona na stację prawdopodobnie przez jakiś nieoznaczony właz w Kazamacie.
Wątpliwe, by odpowiadało za to Lakshmi Pharmaceuticals.
Analitycy obstawiają jakąś grupę dysydentów z Zalos-B. Komórki “heretyków” rozlokowane są w wielu układach Trzeciego Horyzontu, ale ich lokalizacja w tak krótkim czasie jest niemożliwa i niebezpieczna.
***
Drefusol Amadi obiecał również, że przygotuje dla Bohaterów listę zleceń, gdyby byli zainteresowani zarobieniem dodatkowych birrów. Więcej nic szczególnego się nie wydarzyło. Bohaterowie wrócili na statek, oczekując na informację o dacie spotkania z gubernatorem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz